To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Fundacji Warta Goldena
Forum organizacji pomagającej psom rasy Golden Retriever w potrzebie.

PSY FUNDACJI WARTA - Roczna ZOJA we Wrocławiu - adopcją zajmuje się MARIKA

Marika i Shelby - 2026-02-06, 20:22
Temat postu: Roczna ZOJA we Wrocławiu - adopcją zajmuje się MARIKA
Dzisiaj do naszej Fundacji trafiła nowa podopieczna - roczna Zoja. Sunia została oddana przez swoich dotychczasowych opiekunów ze względu na bardzo trudną sytuację rodzinną opiekunów i brak możliwości do dalszej opieki nad nią.

Zoja jest wulknem energii, uwielbia ludzi i chętnie szuka z nimi kontaktu, czekając na głaski. Kocha też długie spacery. Nie ma większych problemów behawioralnych, ale dość mocno ciągnie na smyczy, co może być też spowodowne dłuższym brakiem spacerów. Jest zadbanym psem, poprzedni opiekunowie uczęszczali z nią do psiego przedszkola, korzystali z rad behawiorysty, karmili ją dobrą karmą, a przed oddaniem jej pod opiekę Fundacji wybrali się z nią do groomera (do którego też chodzili dość regularnie), jest też przyzwyczajona do jazdy autem i wizyt gości (których jednak wita bardzo intensywnie).

Dziś pojechała do Domu Tymczasowego (DT), który jeśli wszystko pójdzie dobrze adoptuje Zoję na stałe. Podróż z Morawicy k. Kielc do Wrocławia była długa, trwała ponad 4 godziny. Z początku Zoja była niespokojna i trochę się trzęsła. W trakcie jej nowi opiekunowie zrobili postój, podczas którego mogła rozprostować łapki, załatwić swoje potrzeby i strzepać stres. Dalsza część drogi przebiegła już lepiej. Obecnie są już w domu, Zoja obwąchała mieszkanie i jest aktywna, odmówiła też zjedzenia kolacji. Ale miała dziś emocjonujący dzień.

Przed nią czas badań i szczepień, ale to już po wstępnej aklimatyzacji w nowym domu :) Trzymamy za nią kciuki i mamy nadzieję, że szybko zaaklimatyzuje się w nowym domku <3

DT deklaruje chęć zatrzymania Zoi na zawsze, w związku z czym psiak NIE JEST przeznaczony do adopcji.

Marika i Shelby - 2026-02-07, 23:02

Pierwszy dzień Zoi w nowym domu przebiegł spokojnie. Sunia powoli aklimatyzuje się w nowym miejscu. Chętnie wchodzi w interakcje z opiekunami. Na razie opiekunowie nie zgłaszali pojawienia się problemów, czy niepożądanych zachowań ze strony Zoi.

Pierwsze dni w nowym domu to ważny czas, kiedy pies poznaje granice, ale też zyskuje pewność siebie w nowym miejscu. Staramy się być na bieżąco w kontakcie z opiekunami i monitorować sytuację, jednak Zoja jest naprawdę kochaną sunią i trzymamy za nią kciuki <3

Marika i Shelby - 2026-02-09, 00:58

Z relacji opiekunki u Zoi pojawił się problem kopulowania na nogach opiekunów lub na poduszkach. Problem pojawia się po spacerze, więc prawdopodobnie jest to związane z dużym pobudzeniem i nieradzeniem sobie z emocjami, będziemy nad tym pracować.

Poza tym Zoja nie wykazuje większych problemów z aklimatyzacją. Wychodzi na regularne spacery, szuka kontaktu z człowiekiem. Chętnie się też bawi, opiekunowie próbują bawić się z nią szarpakiem.

Marika i Shelby - 2026-02-09, 23:05

Dzisiejszy dzień przyniósł więcej emocji. Skończył się weekend, co wiąże się ze wzmożonym ruchem na ulicach. Więcej samochodów, pieszych i rowerzystów; ruszyły prace na budowie po sąsiedzku... Zoja to wszystko ciężko znosi. Przede wszystkim zaczęła wszystko oszczekiwać. Bardzo mocno też ciągnie na smyczy. A w domu jest mocno atencyjna. Wciąż prosi o głaski albo kradnie rzeczy nieprzeznaczone dla niej.

Ale trafiła na super opiekunów, którzy już pracują nad tym, by poczuła się bezpiecznie i żeby jej potrzeby były zaspokojone <3 A oprócz tych drobnych trudności Zoja ma też wiele dobrych stron. Jest otwarta, wpatrzona w człowieka, szukająca kontaktu. Przegadaliśmy sobie psią komunikację, stawianie granic i wspieranie psa w trudnych momentach i mamy nadzieję, że z czasem Zojka poczuje się pewniej

Marika i Shelby - 2026-02-13, 19:05

Zoja dostała cieczkę, na razie dobrze ją przechodzi.Wczoraj miała trochę problemów żołądkowych ze względu na zmianę karmy mokrej używanej do zasmaczania suchej. Jednak już jest lepiej. Coraz lepiej aklimatyzuje się w nowym domu. Jednak przeszkadzają jej hałasy - odgłosy na klatce, przejeżdżające samochody, dźwięki z budowy po sąsiedzku. Na razie reaguje emocjonalnie i wszystko oszczekuje.
Marika i Shelby - 2026-02-23, 17:46

W zeszłym tygodniu problemy żołądkowe Zoi przybrały na sile, niepokojące były zwłaszcza utrzymujące się wymioty. Więc w poniedziałek 16.02.2026 opiekunowie wybrali się z nią do weterynarza. Weterynarz tylko ją obejrzał, nie robił badań krwi, żeby jej dodatkowo nie stresować. Dostała leki i poprawa była natychmiastowa, już na drugi dzień Zoja czuła się dużo lepiej, ale dostała leki do stosowania w domu jeszcze przez kilka dni.

Trwają też próby wdrożenia kagańca, gdyż nasza sunia jest bardzo zaradna w samodzielnym wyszukiwaniu jedzenia na spacerach i to na pewno na jej brzuszek nie pomaga, a wręcz stwarza duże zagrożenie, że zje coś, co będzie dla niej niebezpieczne.

Na szczęście przez ostatni tydzień wdrożone leczenie przyniosło odpowiednie efekty i zdrowie Zoi znacznie się ustabilizowało. Tym samym możemy przejść do wykonania pozostałych badań obowiązkowych do przeprowadzenia i szczepieniach. Na ten moment jutro (24.02.2026) Zoja jest umówiona na szczepienie przeciwko wściekliźnie.

Mamy też progress w kwestiach behawioralnych - Zoja zaczęła się przyzwyczajać do hałasów za oknem i mniej ciągnie na smyczy, nie pojawia się też już kopulowanie, opiekunowie zauważają znaczną poprawę :)

Marika i Shelby - 2026-02-24, 21:33

Dziś Zoja była na kolejnej wizycie, tym razem już tylko profilaktyka. Zoja została zaszczepiona przeciwko wściekliźnie i zaczipowana, a także miała zrobione badanie uszu i oczu. Omówione zostały też dalsze kroki, lekarz weterynarii zalecił szczepienie na choroby wirusowe za 3 tygodnie, a kastrację na początku maja.

Zoi wyszła bakteria na łapkach, dostała na to odpowiedni szampon. Poza tym wszystko w porządku i czuje się już naprawdę dobrze :)

Marika i Shelby - 2026-03-12, 19:57

U Zoi wszystko w porządku, czekamy na termin kolejnej wizyty u weterynarza, która jest umówiona na 16.03.2026 o 18:00 Podczas tej wizyty zostanie wykonane szczepienie przeciwko chorobom wirusowym i badanie krwi. Następnie będziemy mogli ruszyć z procedurą adopcyjną. To już potwierdzone, że Zojka zostaje w swoim obecnym domku <3

Główny problem, jaki mamy dotyczy lęku separacyjnego. Zoja piszczy zostawiona sama w domu, a po powrocie opiekunów bardzo wylewnie się wita (skacze, szarpie za szalik). Pomaga mówienie do niej przez kamerkę, ale to nie rozwiązuje problemu. Jednak pomoc zaproponowała współpracująca z Fundacją behawiorystka, która specjalizuje się w problemach separacyjnych, więc będziemy nad tym pracować :)

Marika i Shelby - 2026-04-09, 21:46

Zoja ma się w swoim domku już coraz lepiej. Ogromna z niej dusza towarzystwa, nie odstępuje swoich ludzi na krok. Uwielbia głaski i wspólne wylegiwanie się w łóżku. Niestety ta jej cecha charakteru ma też drugą stronę - wciąż walczymy z lękiem separacyjnym. Raz jest lepiej, raz gorzej, ale Zoja ma cudowną opiekę i jej opiekunowie starają się przepracować te problemy. A jest już dużo lepiej na spacerach, nasza bohaterka przyzwyczaiła się też do odgłosów za oknem i w domu jest spokojniejsza


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group