Wiek: 34 Dołączyła: 01 Paź 2015 Posty: 10102 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-04-11, 12:33
Jarek i Beata nie wiem ile razy Wam to mówiliśmy juz, ale DZIĘKUJEMY jesteście wspaniali! Dzięki Wam Olo nie siedzi już za schroniskowymi kratami, a co więcej ma szansę na kochający dom
czesto odwiedzam strone warty goldena i sledze na biezaco te kochane psiaki i jestem szczesliwa ze tak szybko znajduja swuj dom na stale sama chetnie przygarnelabym jakiegos starszego seniorka ale niestety muj dziadunio axelek jest strasznym zadufanym w sobie zazdrosnikiem kanapa i ja nalezymy tylko do niego tak sobie mysli o sobie dlatego pozostalo mi tylko sledzenie tych goldziakuw na waszej stronie i uwielbiam te wiadomosci ze wkoncu maja swoje domy i ludzi kturzy ich kochaja olo badz szczesliwy w swoim domku
Warta Goldena !! Dziękuję za tego psiego anioła. Oluś zaaklimatyzował się w nowym domu bez problemów, kiedy wychodzimy do pracy grzecznie zostaje w domu, na spacerach szaleje z piłką, prawie zawsze przychodzi na zawołanie, jeszcze nie zwalczyliśmy ciągnięcia na smyczy, ale pracujemy nad tym i się nie poddajemy. Olo praktycznie nie szceka, nie reaguje na domofon ani dzwonek Cała rodzina jest zauroczona tym "maluszkiem" pierwszego dnia przyzwyczaił się do windy, jest bardzo pojętny i lubi zabawy węchowe, za piłkę albo smaczka zrobi wszystko Jest perfekcyjny !!
Nowe wieści od opiekunki Ola, bardzo się cieszę mogąc czytać takie maile:
"Dzień dobry Pani Wiesiu,
U Olusia wszystko w porządku, problemy z trzustką, które zostały odkryte po adopcji już odeszły w niepamięć. Olek jest na specjalistycznej karmie i regularnie kontrolujemy stan trzustki 😊 Świetnie wpasował się w nasza rodzinkę, wszyscy znajomi są nim zauroczeni 😁 Ostatnio zaliczył wizytę u groomera i oczywiście spisał się na medal 😊 Weekendy spędza z moimi rodzicami na wsi, co uwielbia, bo może sobie biegać i szaleć cały dzień w ogrodzie. W piątek czeka aż wrócę z pracy i zawioze go do dziadków 😂. W tygodniu często jeździmy na pola, żeby mógł sobie spokojnie pobiegać i potropić, okazuje się że uwielbia tropić myszy w ich norkach. Od miesiąca zaprzyjaźniamy się z kaganciem, ponieważ Olo jest królem zjadania śmieci na naszym osiedlu i w trosce o jego zdrowie kupiliśmy kaganiec fizjologiczny, narazie jest na niego obrażony, ale za pomocą smaczków oswajamy się z nim. W październiku w naszej rodzinie pojawiła się maleńka Michalina, córka mojego brata, która Olek przyjął wspaniale, delikatnie ja obwąchał i ułożył jej swoim jęzorem wspaniałego irokeza na głowie 😂 na jej płacz nie reaguje, przynosi jej swoje zabawki, myślę że za rok będa najlepszymi przyjaciółmi 😊 podsumowując fundacja dała nam idealnego psiaka, który był stworzony dla nas, szkoda że tak długo musiał nas szukać.
Pozdrawiam, Agnieszka i Olek 😊😊🐶"
Wiek: 53 Dołączył: 02 Maj 2012 Posty: 2866 Skąd: Łódź
Wysłany: 2020-07-13, 11:52
Porcja super wiadomości od OLO i jego kochającej rodzinki
"Dzień dobry,
U Olka wszystko w porządku, w marcu usuwaliśmy zniszczonego zęba i przy okazji zrobiliśmy rtg bioder. W biodrach jest niewielka dysplazja, pan doktor kazał suplementować Olka i obserwować czy stan się nie pogarsza, po Olku nie widać, że dokuczaja mu bioderka, czasem zachowuje się jak szczeniak, zawsze skory do zabaw i głasków ☺️ weekendy spędza z moimi rodzicami na wsi, jest urodzonym ogrodnikiem, przekopał już cały ogród na szczęście rodzice mają do niego cierpliwość jak do wnuka 😁 udało nam się troszkę opakować szarpanie na spacerach, dzięki temu spacery nie są już walką o to kto jest silniejszy. Nosimu też kaganiec, bo Olek nie potrafi sobie odmówić zjedzenia znalezionego jedzenia na spacerze czasem nawet z folią, dlatego dla jego bezpieczeństwa zdecydowaliśmy się na kaganiec. Dołączam kilka zdjęć tego maluszka 😁
Pozdrawiamy,
Agnieszka i Olo ''
_________________ " per aspera ad astra"
Życie bez psa ,jest jak niebo bez słońca
U Olo wszystko w porządku
W związku z tym, że ma dysplazje lewego biodra jest suplementowany arthrovet complex i narazie nie ma żadnych objawów ze biodro mu doskwiera.
W związku z tym, że miał problemy z trzustką jest na specjalnej karmie, która znacząco poprawiła jego wyniki.
Dodatkowo Olo dostaje olej lniany tłoczony na zimno co pozwoliło uporać się z problemem łupieżu.
Chłopaka wkrótce czekają badania krwi – trzymajcie kciuki i łapki, żeby wszystko było w porządku 😊
Jak pisze Pani Agnieszka:
Olek ma się dobrze.
Mentalanie jakieś maksymalnie 3 lata, widać po nim wiek dopiero po cało weekendowych harcach u dziadków na wsi, wtedy widać że z rana trudniej mu podnieść dupkę z legowiska.
Poprzednie wyniki krwi były okej, ale to już prawie rok temu, w maju mamy termin szczepienia, więc przed zawsze robimy mu "przegląd" u weta.
Nadal jest chętny do zabawy z każdą napotkaną osobą i psiakiem.
Ze zjadaniem wszystkiego na spacerze nie daliśmy rady nic zrobić dlatego chodzi w kagańcu ( oczywiście odpowiednio duzym) dla swojego bezpieczeństwa.
W zeszlym roku spedzil z nami tydzien na obozie piłkarskim z dziećmi (około 50osob) w różnym wieku i był najszczęśliwszym i najgrzeczniejszym pieskiem na świecie.
Ludzie i przestrzeń to jego świat
Podsyłam też kilka fotek 😊
Olek, mimo swoich 12 lat, cieszy się dobrym zdrowiem i wciąż trzyma formę. Od dłuższego czasu otrzymuje suplementy wspomagające stawy, jednak na ten moment nie ma potrzeby podawania leków przeciwbólowych.
Na początku roku przeszedł kompleksowy przegląd zdrowia – wykonano badania krwi (które wyszły wzorowo jak na jego wiek), badanie kału (bez pasożytów), USG jamy brzusznej (bez zmian), a także badanie serca. Wykryto niewielką niedomykalność zastawki, jednak nie wpływa ona obecnie na pracę serca; zalecenie – kontrola za rok. W lutym miał również usuwany jeden ząb oraz wykonano sanację pozostałych.
Na co dzień Olek spaceruje po osiedlu w kagańcu – jest to środek ostrożności ze względu na dużą ilość porzuconego jedzenia, które mogłoby mu zaszkodzić. Na szczęście chłopak zaakceptował kaganiec i nie stanowi on dla niego problemu. W parkach oraz podczas wyjść do lasu może cieszyć się pełną swobodą – wtedy korzysta z długiej linki i spaceruje bez kagańca.
W profilaktyce przeciwkleszczowej stosowane są regularnie kropelki na kark, ponieważ obroże wywoływały u niego reakcje alergiczne.
Weekendy Olek spędza z dziadkami na wsi, gdzie pomaga w ogrodzie – z zapałem przekopuje grządki i użyźnia glebę, czerpiąc przy tym ogromną radość z kontaktu z naturą.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum